:: Rafał Fedaczyński ::

PATRONAT:

A A A

NEWS

  • www.atletika.sk

    O krok bliżej do Mistrzostw Europy w Berlinie.

    W sobotę, 26 maja w miejscowości  Borský Mikuláš rozegrały się zawody z cyklu ZÁHORÁCKA DVADSIATKA, gdzie m.in. zostały rozebrane Mistrzostwa Słowacji na dystansie 20 km.
    Po dwutygodniowej chorobie rozpocząłem znów regularne treningi. Postanowiłem sprawdzić się przed nadchodzącymi Mistrzostwami Polski i Mistrzostwami Europy.
    Wystartowałem na dystansie 20 km i wygrałem z czasem 1:27:40. Faktem jest słaby czas, jednak jest to dobry prognostyk na przyszłość. Pogoda nas nie rozpieszczała - w cieniu było 28 stopni Celsjusza. Jednak kibice dopisali. Pojechaliśmy na zawody z trenerem, a na całej pętli chodu słyszałem doping. Bardzo miło.
    Przede mną start na Mistrzostwach Polski na 20 km Trzymajcie kciuki.

    www.bystricoviny.sk

    Pozdrawiam Rafał

  • Koniec eliminacji na dystansie 50 km

    Minęła choroba. I od ponad dwóch tygodni mogę spokojnie trenować i przygotowywać się do kolejnych zawodów.
    Trenuję pod okiem trenera Stanisława Marmura do którego wróciłem po rozstaniu z trenerem kadrowym Panem Krzysztofem Augustynem. Zaistniały między nami różnice nie do pogodzenia.
    Przede mną bardzo dużo treningu i kilka ważnych zawodów, w tym Mistrzostwa Europy w Berlinie.
    Chciałbym pogratulować moim kolegom zdobycie medalu na Drużynowych Mistrzostwach Świata -  ciężko na ten sukces zapracowaliście. Chylę czoła i szczerze gratuluję.

    Pozdrawiam, Rafał

  • Czarna seria startów

    Od dwóch tygodni przeżywam pasmo nieudanych startów na dystansie 20 km. Hucznie brzmi, ale chodzi tylko o dwa starty.  Zaczęło się od przeziębienia, które złapałem na obozie sportowym w Spale. Myślałem naiwnie, że szybko przejdzie. Och jak bardzo się myliłem.  Postanowiłem wystartować na zawodach w Podiebradach (Czechy) 7 kwietnia. Niestety po 5 km musiałem się wycofać, bo z poziomu gorączki opadłem z sił.

    Jednak stwierdziłem, że chwila odpoczynku wystarczy i będę gotowy do kolejnego startu. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. I już tydzień później, tj. 14 kwietnia w Zaniemyślu stanąłem na starcie.
    Jakież było moje zdziwienie, kiedy zostałem zdyskwalifikowany na 9 km przez sztab sędziowski za brak kontaktu z podłożem.
    Przede mną trochę odpoczynku, aby podreperować zdrowie i powrót do treningów.

    Pozdrawiam, Rafał

  • Brąz poprzedzony Australią

    Ostatni sezon obfitował w brązowe medale. Okazuje się, że ten sezon rozpoczynam w podobnej tonacji. Ale mam głód na medale w innym kolorze. A sądząc po jakości treningu mam na nie szanse. A ja nie marnuję danych mi szans.
    Na Halowych Mistrzostwach Polski w Toruniu zdobyłem brązowy medal na dystansie 5 000 m z bardzo dobrym czasem 19.50.92. A  bardzo niewiele brakowało mi do srebrnego, bardzo niewiele.
    Wydaję mi się, że poszłoby mi lepiej gdybym więcej wypoczął. Niestety nie było na to szans. Ale poszedłem lepszy  czas niż w zeszłym roku. Więc jest progresja.
    Przede mną ważniejsze zawody, w tym dwie najważniejsze imprezy sezonu - 2 Drużynowe Mistrzostwa Świata w chodzie sportowym, gdzie planuję wystartować (jeżeli nic się nie zmieni) na dystansie 50 km oraz 24 Mistrzostwa Europy w Berlinie, gdzie również mam zamiar wystartować na moim koronnym dystansie.
    Gratuluję pozostałym medalistom.

    Pozdrawiam, Rafał

  • czytaj dalej ...