:: Rafał Fedaczyński ::

PATRONAT:

A A A

NEWS

  • Eliminację do Pucharu Europy w Olita

    13 kwietnia odbyły się 17 Międzynarodowe Zawody w chodzie sportowym im. Hieronima Mazurkiewicza w Zaniemyślu. Wystartowałem na dystansie 20 km, jednak uzyskany czas nie zachwyca – 1:27:34. 50-tka i dwa stary na Mistrzostwach Świata Masters wyszły mi w końcu.Chodziło mi się strasznie, byłem zmęczony, a i pogoda nas nie rozpieszczała, bo było strasznie zimno. Przede mną odpoczynek i start na dystansie 20 km w Pucharze Europy w litewskim Olita.

    Co jeszcze słychać? Otóż 9 kwietnia Trybunał Arbitrażowy ds. sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim wydał wyrok w mojej sprawie. Niestety niepomyślny dla mnie. Teraz czekam na uzasadnienie wyroku i wraz z moją prawnik składamy odwołanie do Sądu Najwyższego. Aż sam jestem ciekawy tego uzasadnienia wyroku. Może przegrałem bitwę, ale wojna trwa nadal.

    Pozdrawiam, Rafał

  • 8 Halowe Mistrzostwa Świata Masters w Toruniu

    Srebro w Dudinicach na 50 – tkę,  szybki wpad do domu i jeszcze szybszy wypad z domu, bo jechałem na Halowe Mistrzostwa Świata do Torunia.
    A tam - 25 marca - stanąłem na starcie chodu sportowego na dystansie  3 000 m  wygrywając go z czasem 12:52.22. A łatwo nie było, bo  jeszcze nie ostygłem po 50 – tce. Mastersi są szybcy. Musiałem się namęczyć, żeby wygrać.
    W nocy powrót do domu. Dwa dni snu i  pojechałem kolejny raz do Torunia, aby 29 marca wystartować na dystansie 10 km chodu sportowego.  Wygrałem kolejny raz z czasem 44:36.
    Podsumowując, w jednym tygodniu zdobyłem dwa tytuły halowego mistrza świata i srebrny medal Mistrzostw Polski na dystansie 50 km.

    Aż sam jestem z siebie dumny.

    Pozdrawiam, Rafał

  • Kiler reaktywacja 2019

    I kto jest srebrnym medalistą Mistrzostw Polski na dystansie 50 km i ma minimum na Mistrzostwa Świata do Doha?
    Ja mam. I to z czasem 3:50:41. Czas imponujący. Biorąc pod uwagę, że przygotowuję się bez wsparcia PZLA. Śmiem twierdzić, że trening w Katowicach mi służy.
    Oj nie tak łatwo pozbyć się mnie z zawodowego sportu. Bo każda przeszkoda to dla mnie jeszcze większa motywacja.  Po porażkach odradzam się jak Feniks z popiołów. Moją siłą są potężne pokłady determinacji.
    Dudinská 50-ka  okazała się dla mnie fantastycznymi zawodami. Kończę zawody ze srebrnym medalem Mistrzostw Polski na dystansie 50 km  z czasem 3:50:41 oraz minimum kwalifikacyjnym na Mistrzostwa Świata do Doha. Z 5 miejscem kończę miting  European Athletics Race Walking Permit Meeting Dudinska 50.  Do minimum olimpijskiego brakło 41 sekund, ale to tylko kwestia czasu.  Miałem jeszcze zapas sił, ale nie chciałem szarżować w pierwszym poważnym starcie sezonu. Minimum olimpijskiego nie udało się zdobyć, ale to kwestia czasu.
    A to dopiero początek sezonu. Przede mną kolejne zawody. Wracam do domu, przepakowuję się i jadę do Torunia na Halowe Mistrzostwa Świata Masters. Tam też chcę powalczyć. I również tam godnie reprezentować mój klub AZS UMCS Lublin.

    Życzcie mi tylko zdrowia, z resztą sobie poradzę.
    Pozdrawiam Rafał

  • czytaj dalej ...