:: Rafał Fedaczyński ::

PATRONAT:

A A A

NEWS

  • Boże Narodzenie już za rogiem.

    Życzę Wam –  spokoju, zdrowia i dążenia do marzeń. Aby rok 2020 obfitował w sukcesy na każdym polu, zarówno prywatnym, jak i zawodowym.

    Przede mną czas lekkiego zwolnienia świątecznego. A później czas intensywnych treningów w kraju i za granicą do Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

    Pozdrawiam, Rafał

  • Tworzyć historię poprzez spełnianie marzeń

    Już jako dziecko chciałem być sportowcem na najwyższym poziomie. Chciałem rywalizować i wygrywać. Poświęcałem  i nadal poświęcam mnóstwo czasu na pracę nad sobą, rozwijam się nie tylko zawodowo. Po głębokim zastanowieniu stwierdzam, że to upór i twardy charakter doprowadził mnie tam, gdzie teraz jestem. Porażki są dla mnie nawozem sukcesu, a kłody rzucane mi pod nogi traktuję jako schody do wejścia na szczyt. Jak to powiedział kilka dni temu Romek Magdziarczyk widząc wspólne zdjęcie z treningu mojego, Kuby Jelonka i Artura Brzozowskiego - „Niezniszczalni”.  Zgadzam się z nim całkowicie.

    Dlaczego o tym pisze?
    W tym roku mija 100 lat działalności PZLA. Chód sportowy jest jedną z wielu konkurencji, która jest pod auspicjami  PZLA. Z tej okazji wydano publikację, która wskazuję 10-tkę najlepszych sportowców we wszystkich konkurencjach w latach 1919-2018. W chodzie sportowym na dystansie 50 km lokuję się w tej zaszczytnej 10 - tce.
    Oczywiście na czele  dystansu 50 km nadal znajduje się nasz czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski. Moja skromna osoba zajmuje dziesiąte miejsce w tym zestawieniu.

    Czytaj dalej...

  • Sezon olimpijski 2019/2020

     

    Podczas gdy wszyscy dochodzą do siebie po ciężkich startach, ja w pełni sił, na szczęście zdrowy i pełen motywacji rozpocząłem sezon olimpijski.
    Jest to mój czwarty sezon przygotowań olimpijskich. Pod przygotowania zostały podporządkowane inne dziedziny życia, zarówno zawodowego, jak i prywatnego.
    Cały listopad trenuję w Katowicach, od grudnia rozpoczynam obozy.
    Mam ambitne plany na sezon. A jeszcze ambitniejsze są plany poolimpijskie, których nie ujawniam.
    Mam zamiar uzyskać zarówno minimum olimpijskie na dystans 50 km, jak i na dystans 20 km, by mieć mocny argument w przypadku ewentualnego trzeciego pozwu cywilnego.

    Pozdrawiam, Rafał

  • czytaj dalej ...